Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

27 maja 2018

10 książek z matkami, które wpłynęły na fabułę/historię bohatera

Dzień Matki za nami, a ja z powodu jego świętowania nie zdążyłam zrobić posta. Ale nic straconego!
Właśnie w związku z Dniem Matki mam dla was 10 książek z matkami, które wpłynęły na fabułę/historię bohatera. Zaczynajmy!

1. "Harry Potter" J. K. Rowling
Bądźmy szczerzy, gdyby Lily nie poświęciła się dla Harry'ego, ten by umarł będąc dzieckiem, a przyszłość byłaby kiepska. Tak samo to jej miłość chroniła go przed dotykiem Voldemorta aż do Turnieju Trójmagicznego.


2. "Replika" Marylin Kaye
Tutaj też sprawa jest jasna. Gdyby nie matka Amy, dziewczynka by zginęła w pożarze, albo jej przyszłość byłaby pełna eksperymentów.


3. "Dary anioła" Cassandra Clare
Clary myśli, że jest człowiekiem. A to wszystko przez to, że jej mama ukrywa przed nią jej dziedzictwo krwi anioła. I właśnie przez to reaguje jak reaguje na "prawdziwy|" świat. Gdyby nie zachowanie jej mamy, gdyby nie jej wybory,  to życie Clary byłoby spokojne i nudne.


4. "Cykl Inkwizytorski" Jacek Piekara Po przeczytaniu pierwszej części mogę śmiało powiedzieć, że matka miała duży wpływ na życie Mordimera. Gdyby nie ona, chłopak nie otrzymałby należytego wykształcenia oraz nie zostałby naznaczony. Dodatkowo nie zostałby sam, przez co nie znalazłby go przyszły mistrz. Jedno marzenie kobiety, a tyle ze sobą przyniosło.


5. "Acheron" Sherrilyn Kenyon Gdyby nie wybór matki i jej chęć ratowani8a syna, ten by nie trafił do łona innej kobiety, przez co jego dzieciństwo wyglądałoby inaczej, a co za tym idzie, Acheron nie byłby tym samym człowiekiem co teraz. Wielka miłość matki do dziecka sprawiła, że wszystko się skomplikowało, i chociaż dziecko przeżyło, to nie miało łatwego życia.



6. "Błękitnokrwiści" Melissa de la Cruz
W tej serii znowu rola matki jest naprawdę jasna. Gdyby matka Schuyler nie sprzeciwiła się prawu swojej rasy, dziewczyna w ogóle by nie istniała. No i przez ten występek rodzicielki dziewczyna była inaczej traktowana od innych.


7. "Ostatnie dni Królika" Anna McPartlin
Kobieta, którą nazywali królik, ma córkę, której ojciec teoretycznie jest nieznany. Niestety jej walka z rakiem powoli się kończy, jednak jej finisz znajduje się w hospicjum. Tam wraz z rodziną wspomina stare czasy, w tym swoją pierwszą miłość. Najpiękniejsze jest to, że stara się przyszykować córkę na nieuniknione. Ta miłość sprawia, że pożegnanie z rodzicielką może być łatwiejsze.



8. "Nocna tęcza" Claire Kin
Samotna matka wychowuje córkę w małej wiosce we Francji i sobie z tym nie radzi. Dodatkowo cierpi na depresję po stracie męża, a jej córka wymyśliła sobie siostrę. Niby zwykłe życie, jednak matka bardzo wpłynęła na los dziecka, ponieważ dziewczynka stawia sobie za cel uszczęśliwienie swojej matki.



9. "Czarne Kamienie" Anne Bishop
Tutaj nie matka, a matki miały wpływ na bohaterów. Saetan zawdzięcza to, że nie jest apodyktycznym tyranem, tylko ma serce i troszczy się o poddanych. Lucivar dzięki matce nie dostał matczynej miłości, co niestety miało na niego zły wpływ. Daemon podświadomie pamiętał nauki i troskę matki, dzięki czemu nie popadł w obłęd. Surreal dzięki matce umiała się bić i zabijać, a do tego pałała rządzą mordu do jednego mężczyzny. A Jaenelle dzięki matce wierzyła, że nie jest prawdziwą czarownicą. Tyle kobiet, tyle rodzai miłości, a tak wiele wpływów.


10. "Saga o ludziach lodu" Margit Sandemo
Tutaj seria jest opowieścią o sadze rodziny, więc matek jest wiele. Jednak jest ta jedna, pierwsza matka, która zapoczątkowała to wszystko, która sprowadziła ukochanego do ludzi, by z nim rozpocząć życie. Silje, córka Arngrima, to kobieta silna, waleczna, uparta, a zarazem kochana, troskliwa i lojalna. Dzięki swojej miłości do Tengela pokonała przeciwności losu i zapoczątkowała nowy ród. Co jest najpiękniejsze w niej, chociaż wiedziała, że jedno z jej dzieci może być przeklęte, nie poddała się i kochała wszystkich jednakowo. A temu oznaczonego klątwą chciała pomóc.




Jak widzicie, matki mają wielki wpływ na bohaterów. Wystarczy jedna decyzja kobiety, jeden wybór, i już życie bohatera może potoczyć się inaczej. Albo może go w ogóle nie być. Nawet wychowanie bohatera, które on sam nie pamięta, sprawia, że kształtuje mu się charakter, dzięki czemu jest taki, jakiego go kochamy. Czy też, jak w ostatnim przypadku, miłość matki do swojej rodziny, do swoich dzieci sprawia, że żadnego nie potępia, a chce dla nich jak najlepiej. Że pomimo wszystkiego nadal jest dla niej rodziną.

Za pomoc dziękuję Angie, Palcio, Różowa Muffinka, Nat, Gabi, Oksi, Inga, które pomogły mi, kiedy brakowało mi książek do listy, i na które mogę zawsze liczyć <3

1 grudnia 2017

Stosik urodzinowy

Urodziny miałam ponad miesiąc temu, ale dopiero dzisiaj robię haul! No bo dlaczego nie :D Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że na wybór książek miałam wpływ, wszystkie ja wybierałam, bo było dla mnie dobrym pomysłem, ponieważ dostałam to co chciałam.
Nie przedłużając, oto książki, które dostałam.

  • Cassandra Clare "Mechaniczny anioł"
  • Michelle Hodkin "Mara Dyer. Zemsta"
  • Robin LaFevers "Posępna litości"
  • Yelena Black "Taniec cieni"
  • Lisa Desrochers "Demony. Grzech pierworodny"
  • Katarzyna Berenika Miszczuk "Wilczyca"
  • Katarzyna Berenika Miszczuk "Druga szansa"
  • Aneta Jadowska "Złodziej dusz"
  • Lee Weatherly "Zemsta anioła"

Książki Cassandry Clare znam dość dobrze, uwielbiam jej cykl "Dary anioła", a skoro seria "Diabelskie maszyny" są w tym samym uniwersum i ludzie się nimi zachwycali, to chciałam je sprawdzić. Może nawet przeczytam w tym roku!
Cykl o Marze Dyer był dość często omawiany na polskim booktubie. Ludzie się nim zachwycali, a mi się spodobały okładki. No zakochałam się w nich. A że to nie jest pierwszy cykl? To szczegół!

Od dawien dawna podobała mi się okładka "Posępnej litości". Jest cudowna i wręcz krzyczy "WEŹ MNIE! PRZECZYTAJ!", więc jak tylko miałam okazję, wzięłam ją.
Kompletnie nie znałam książki "Taniec cieni". Nie czytałam ani opisu, ani opinii, a do tego nie znałam autorki. Jednak okładka tak mi się spodobała, że ją chciałam. Cudowna suknia na kontrastującym tle to ideał. Przeczytałam kilkadziesiąt stron i na początek mi się podoba. Zobaczymy jak dalej.

"Demony" Lisy czytałam dość dawno temu. Całkiem mi się spodobało i chciałam wrócić do tych książek. Wtedy miałam pożyczone, a skoro daleko mi do tamtej biblioteki (w mojej obecnej nie ma za wiele książek dla mnie), to mogłam mieć swoje. 
O Anecie Jadowskiej i "Złodzieju Dusz" pisałam tutaj. Ale w skrócie, książka ma swoje minusy, ale ogólnie uwielbiam ją. Tak samo jak całą serię!


Katarzynę Berenikę Miszczuk zaczęłam czytać od serii o Wiktorii Biankowskiej. Spodobała mi się tak bardzo, że aż kupiłam całą trylogię. Podobno ma być kolejna część i nie mogę się doczekać. I tak, wiem, "Wilczyca" to druga część, ale mi to nie przeszkadza. I tak pierwszą przeczytam niedługo. No ale nie mogłam się oprzeć wzięcia tych książek. Kiedyś będę miała wszystkie książki tej autorki!


O tej serii coś kiedyś słyszałam, nie pamiętam tylko czy pozytywy, czy negatywy. Ale skusiła mnie okładka. Tak, jestem okładkową sroką! Tak, kupuję książki przez okładki. I tak, wiem, że ta nie jest piękna, ale ma w sobie oś dziwnego, co mnie przyciągnęło. Mam dziwny gust, ja wiem, ale dlaczego nie? Jestem ciekawa jaka będzie w środku! Wyczuwam romans i trójkącik!




To tyle na mój urodzinowy bookhaul. Miałam nadzieję, że kupię coś sobie na Falkonie, jednak nie znalazłam nic ciekawego. Ale jestem naprawdę zadowolona w tych książek. Ach! Nie mogę się doczekać ich czytania!!!